Najczęstsze pytanie, jakie dostajemy. Odpowiedź brzmi: to zależy - ale poniżej rozpisujemy od czego dokładnie, żeby dało się to samodzielnie oszacować.
Ocieplenie fundamentu to prace ziemne, a te wyceniane są inaczej niż roboty wykończeniowe. Nie liczy się tu prosty metraż ściany, tylko ilość gruntu do wybrania, warunki, w jakich pracuje ekipa, i to, co trzeba przywrócić do stanu poprzedniego po zasypaniu wykopu.
To czynnik numer jeden. Budynek niepodpiwniczony ma ścianę fundamentową na głębokości zwykle 1-1,4 m. Budynek z pełną piwnicą - nawet 2,5-3 m. Różnica w ilości wybranego gruntu jest wielokrotna, a wraz z głębokością rośnie też konieczność zabezpieczania skarpy wykopu.
Liczy się długość ścian w metrach bieżących, nie powierzchnia domu. Dom o rzucie 10x10 m ma 40 m obwodu. Dom 8x12,5 m ma tę samą powierzchnię, ale 41 m obwodu - różnica niewielka. Ale dom o rozbudowanym rzucie, z wykuszami, garażem w bryle i tarasem, może mieć obwód o kilkanaście metrów większy przy tej samej powierzchni użytkowej.
To pozycja, która potrafi zmienić wycenę o kilkadziesiąt procent. Jeśli koparka może objechać budynek dookoła, prace idą szybko. Jeśli działka jest ciasna, sąsiad stoi w granicy, a między domem a ogrodzeniem jest półtora metra - część wykopu trzeba zrobić ręcznie. Roboczogodziny rosną wtedy drastycznie.
W budynku z lat 90. zwykle jest jakaś powłoka bitumiczna - najczęściej zdegradowana, do usunięcia. W starszych budynkach często nie ma nic albo jest papa, która rozsypuje się przy dotknięciu. Czasem trzeba dodatkowo naprawić ubytki w murze, uzupełnić spoiny albo wyrównać powierzchnię pod izolację.
Kostka brukowa, opaska betonowa, taras, schody zewnętrzne, żywopłot, nasadzenia, instalacje w gruncie - wszystko to trzeba rozebrać, odsunąć albo obejść, a potem odtworzyć. To bywa istotna część kosztorysu i właśnie tu najczęściej rodzą się nieporozumienia między klientem a wykonawcą.
XPS jest droższy od styropianu EPS, ale w gruncie to standard, bo nie nasiąka. Grubość dobiera się do warunków - im grubsza płyta, tym wyższy koszt materiału, ale różnica w cenie materiału jest zwykle mniejsza niż różnica w kosztach robocizny między budynkami.
Uczciwa odpowiedź: prawie niczego. Firma, która przez telefon podaje konkretną cenę za metr, albo mocno ją zawyża na zapas, albo poda niską i dołoży kosztów na budowie. Jedno i drugie kończy się źle.
Praktyczna rada: zanim zaprosisz kogokolwiek na oględziny, zrób kilka zdjęć budynku z każdej strony, zmierz obwód i sprawdź w dokumentacji głębokość posadowienia. Na tej podstawie każdy poważny wykonawca poda widełki - a różnice między ofertami będą wtedy porównywalne.
Jeśli któregoś z tych punktów w ofercie nie ma, to nie znaczy, że jest w cenie. Znaczy, że będzie przedmiotem sporu.
Powiemy to wprost, bo nie każdemu klientowi to doradzamy. Jeśli budynek ma zostać rozebrany w perspektywie kilku lat, jeśli jest to obiekt użytkowany sezonowo i nieogrzewany zimą, albo jeśli fundament jest już poprawnie ocieplony, a problem leży gdzie indziej - w wentylacji, w oknach, w dachu - to lepiej wydać te pieniądze tam, gdzie faktycznie zwrócą się szybciej.
Opisz budynek albo prześlij zdjęcia - odpowiemy, czy prace mają sens w Państwa przypadku i jakiego rzędu to koszt.
Bezpłatna wycena